niedziela, 13 września 2015

Papierowe miasta - warto obejrzeć?

 Ostatnio byłem w kinie na filmie "Papierowe miasta" i postanowiłem podzielić się z wielkim światem z moim odczuciami po tym seansie.

Akacja filmu dzieje się w Orladno, w stanie Floryda. Głównym bohaterem jest Quentin Jacobsen (Nat Wolff), który jest szaleńczo zakochany w swojej sąsiadce Margo Roth Spiegelman (Cara Delvinge). Dziewczyna przeprowadziła się do domu naprzeciwko gdy miała 9 lat i od razu zostali przyjaciółmi. Jednak gdy udali się do gimnazjum coś się zmieniło... Margo została najpopularniejszą dziewczyną w szkole, a Quentina nikt nie zauważa prócz jego przyjaciół: Bena i Radara.

Jednak pewnej nocy, do okna Q zapukała Margo! Dziewczyna prosi go o przysługę: pomoc w zemszczeniu się na swoich byłych znajomych. Główny bohater myśli, że od tej nocy jego relacje z byłą przyjaciółką zmienią się, lecz następnego dnia Margo tajemniczo znika. Quentin szuka wskazówek, które zostawiła tylko dla niego.

Film nie jest tylko dla młodzieży, możecie obejrzeć go z każdym.

Moja ocena: 10/10
Muzyka: 8/10
Aktorzy: 9/10

Naprawdę serdecznie polecam wam obejrzeć ten film:)

PS: Jestem w tym momencie w czytaniu książki, więc niedługo może się pojawić jej rezencja. ;)

(zdjęcie mojego autorstwa)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz